II PRZEMYSKA PIELGRZYMKA DO ZIEMI ŚWIĘTEJ

 

„Wspomnienia z Ziemi Świętej”
O Pielgrzymce do Ziemi Świętej dowiedziałam się ze strony internetowej Archidiecezji Przemyskiej. Wybrałam się na zebranie organizacyjne do Kościoła Farnego w Leżajsku. Tam podpisałam umowę z Biurem Podróży MATTEO TRAVEL z Rzeszowa. Od listopada do lutego był czas na przygotowanie od strony finansowej, załatwienie paszportu, modlitwę w intencji pielgrzymki czy lekturę Pisma Świętego dla lepszego zrozumienia pątniczego szlaku.

Koszt  tej wyprawy  – około 4,5 tJeruzalemys. zł. Przez 8 dni podążaliśmy śladami Jezusa i Maryi, od 13 do 20 lutego 2016 r.  Lecieliśmy samolotem czarterowym z Jasionki, podobnie było z powrotem. Na lotnisku trzeba było zgłosić się 3 godziny przed odlotem. Byliśmy bardzo szczegółowo kontrolowani. Cała pielgrzymka liczyła około 160 osób, była podzielona na 4 grupy. W czasie, gdy dwie grupy przechodziły kontrolę, reszta uczestniczyła we Mszy św. w kaplicy na lotnisku. Lot trwał 3,5 godziny. Wieczorem wylądowaliśmy w Tel Awiwie. Następnie autokarami przetransportowano nas do Nazaretu w Galilei,  gdzie spędziliśmy dwa dni. Cały tydzień mieliśmy wymarzoną pogodę, bezchmurne, słoneczne  niebo i plus 25° C.

Bardzo blisko hotelu „Galilea”, w którym mieszkaliśmy znajduje  się Bazylika ZWIASTOWANIA   Najświętszej Maryi Panny. Izrael jest to kraj różnych wyznań. Obok kościołów stoją meczety, a z minaretów kilka razy dziennie słychać nawoływanie do modlitwy. Muzułmanie świętują w piątki, Żydzi w soboty, a Chrześcijanie w niedziele.

Wędrówkę po Ziemi Świętej rozpoczęliśmy od Góry TABOR. Dla upamiętnienia biblijnego „Przemienienia”, stoi tam kościół  w kształcie trzech namiotów: „jeden dla Jezusa, drugi dla Mojżesza, a trzeci dla Eljasza”. Tam spotkałam O. Rafała Skrobacza, dominikanina, który jest bratankiem ks. kanonika Wincentego. O. Rafał w dzieciństwie bardzo często przyjeżdżał do Piskorowic, a  przed kilku laty głosił w naszej parafii „Rekolekcji Wielkopostne”. W rozmowie dowiedziałam się, że jest przewodnikiem jednej z grup pielgrzymkowych. W tym też dniu  14 lutego, tj. w niedzielę pływaliśmy  po Morzu Galilejskim, tym samym, gdzie Jezus uciszył burzę, rozmnożył ryby i chleb, by nakarmić tysiące ludzi, uzdrawiał chorych, chodził po wodzie. Rejs po Morzu Genezaret wywarł na mnie ogromne wrażenie. Zaczęło się od wciągnięcia polskiej flagi na maszt, następnie było odśpiewanie Hymnu Polski. Śpiewaliśmy też  ulubioną piosenkę naszego papieża Jana Pawła II – „Barka” , odsłuchaliśmy też Jego słowa. Następnie przemówił do nas J.E. ks. biskup Adam Szal – uczestnik naszej pielgrzymki, wypowiadali się też inni księża bibliści świetnie przygotowani do swojej roli.  Były też czytane fragmenty Pisma Świętego związane z miejscem , w którym aktualnie byliśmy. Na pokładzie odegrano  też scenę zarzucenia sieci na połów ryb. Tańce w rytm muzyki żydowskiej zakończyły rejs. Nad brzegiem Jeziora Tyberiadzkiego , jak nazywane jest też Morze Galilejskie, w muzeum  znajduje się łódź z czasów Jezusa, którą oglądają pielgrzymi. W restauracji nad Jeziorem Galilejskim można było degustować „rybę św. Piotra”, która jest bardzo smaczna, nazywa się tilapia i kosztuje 20 $.
Następnie udaliśmy się do KAFARNAUM, gdzie znajduje się Kościół Prymatu   św. Piotra. Jest tam kamień , gdzie Jezus „grillował”  ryby wraz z apostołami. Są też kamienie , na których siadali apostołowie . Po południu uczestniczyliśmy we Mszy św. w Kościele nad ruinami  domu teściowej św. Piotra – miejsce poparte fragmentem Biblii, gdzie Jezus uzdrowił wspomnianą teściową , a  „ona im usługiwała”. Byliśmy też w Kościele  „8 Błogosławieństw”.

Grota ZwiastowaniaW poniedziałek, 15 lutego rano uczestniczyliśmy we Mszy św. w Bazylice Zwiastowania. Widzieliśmy miejsce, gdzie Archanioł Gabriel zwiastował Maryi „Poczęcie i Narodzenie Syna Bożego”. Nieopodal znajduje się też dom Józefa. Następnie pojechaliśmy do KANY Galilejskiej, gdzie Jezus przemienił wodę w wino. Małżonkowie odnowili tam śluby małżeńskie, degustowaliśmy też wina, które można było zakupić. Mieliśmy okazję widzieć jedną ze stągwi z czasów Jezusa.

Następnie pojechaliśmy do Hajfy nad Morzem Śródziemnym do Kościoła Stella MARIS na górze KARMEL. W klasztorze karmelitów  można było otrzymać szkaplerz, który jest symbolem opieki Matki Bożej w trudach i niebezpieczeństwach życia ziemskiego. Nieopodal oglądaliśmy przepiękne „wiszące ogrody bahajskie”, które nazywane są „ósmym cudem świata”.

Odwiedziliśmy też klasztor „Małej Arabki”, która we wczesnym dzieciństwie straciła rodziców. Wychowywał ją stryj, który chciał ją wydać za mąż. Ona jednak planowała  pójść do zakonu chrześcijańskiego. W porywie gniewu, muzułmański służący jej stryja poderżnął jej gardło i porzucił. Miriam miała wtedy widzenie, w którym opiekowała się nią tajemnicza zakonnica, w której ona rozpoznała Matkę Bożą. Po różnych perypetiach zrealizowała swój plan. 13 listopada 1983 r. została beatyfikowana przez papieża Jana Pawła II, a papież Franciszek 17 maja 2015 r. Ją kanonizował.

Mieliśmy również chwilę na plaży w CEZAREI NADMORSKIEJ , nad brzegiem Morza  Śródziemnego, skąd rozciąga się widok na ocalały akwedukt z czasów rzymskich. Odwiedziliśmy również  Sierociniec  Sióstr Elżbietanek „Dom pokoju w Betlejem” , gdzie złożyliśmy ofiarę oraz przywieźliśmy ubrania i słodycze dla wychowanków.

Ciekawa była też wizyta w „Grocie Pasterzy”  w Betlejem, którym Anioł oznajmił „Radość Wielką”. Tam też w kościele uczestniczyliśmy w kolejnej Mszy św., a w  dużym samoobsługowym sklepie z częściowo polską obsługą zrobiliśmy zakupy dewocjonaliów.

Odwiedziliśmy też m. in. grób św. Hieronima w kościele św. Katarzyny. Św. Hieronim  przez wiele lat tłumaczył Pismo Święte. Każdy chciał dotknąć Jego płyty nagrobnej, by czytana przez nas Biblia  lepiej „wchodziła” do głowy. Jest On patronem bibliotekarzy, archiwistów.

Tego dnia  wieczorem jedną z nadprogramowych atrakcji była wycieczka „Jerozolima nocą” (koszt 20 $), gdzie przejeżdżaliśmy  przez dzielnicę ortodoksyjnych Żydów z XIX w.- MEA SHEARIM, obcym chodzić tam nie wolno.   Mieszkańcy m. in.  tej dzielnicy  co roku odwiedzają nasze pobliskie miasto Leżajsk i grób cadyka Elimelecha.

Pani przewodniczka opowiadała nam, że w tej dzielnicy nie ma telewizji, Internetu, a w szabat wyłączany jest prąd, nie mogą jeździć samochody.  Wszystkie informacje i wiadomości dla mieszkańców wywieszane są na plakatach, których nazwa brzmi – „paszkwile”. Mieszkańcy MEA – SHEARIM nie uznają państwa Izrael, gdyż czekają na Mesjasza, który ich wyzwoli.  Wszyscy chłopcy uczęszczają do szkół talmudycznych , a praca mężczyzn polega na codziennym czytaniu Tory i rozważaniu Talmudu.  Opowiadała o ich zwyczajach. Pejsy są to włosy z dzieciństwa, gdyż pierwsze postrzyżyny chłopcy żydowscy mają po u kończeniu trzeciego roku życia, a pejsy zostają. Rodziny są tam wielodzietne, utrzymują się z pensji, które płaci im żydowska diaspora za to, że się modlą zMenoraa cały naród żydowski.

Odwiedziliśmy też najświętsze miejsce dla Żydów- ŚCIANĘ PŁACZU, gdzie parawanem oddzieleni są modlący mężczyźni od modlących kobiet Żydzi wierzą , że w tej ścianie mieszka Bóg. W szczelinach zostawiają karteczki z intencjami. Ściana Płaczu jest pozostałością muru oporowego po zburzonej Świątyni Jerozolimskiej,  a Żydzi płaczą za tą Świątynią. Niedaleko tego miejsca w gablocie znajduje się kopia menory, tj. herb Izraela. Jest wykonana ze szczerego złota , waży 1,5 tony. Miejsce to jest bardzo mocno chronione, monitorowane całą dobę.

Kolejnym ważnym miejscem dla Żydów jest grób  króla Dawida, który mieliśmy okazje oglądać. Nad grobem króla Dawida  znajduje się WIECZERNIK, gdzie odbyła się Ostatnia Wieczerza, Jezus ustanowił tam Sakrament Eucharystii, Kapłaństwa i Pojednania. Miało też tam miejsce Zesłanie Ducha  Świętego. Ch
rześcijanom nie wolno odprawiać tam Mszy św., ale zrobiono wyjątek dla naszego papieża Jana Pawła II.

Nieopodal Wieczernika, na Górze Syjon w Kościele Zaśnięcia Najświętszej Maryi Panny, w centralnej jego części  znajduje się „sarkofag Marii” zapadającej w sen. Jest to rzeźba wykonana  z drewna wiśniowego, a dłonie oraz twarz z kości słoniowej.

Odwiedziliśmy też Muzeum Holokaustu, YAD VASHEM. „Sprawiedliwi wśród narodów świata” , którzy ratowali Żydów w czasie wojny mają tam swoje drzewka. Jednak nie znaleźliśmy tam drzewka rodziny Ulmów z Markowej, bo go nie ma. Widzieliśmy też miejsce przechowywania oryginalnych zwojów Pisma Świętego. Zwiedzającym udostępnione są kopie, a oryginały leżą zdeponowane głęboko w skarbcu.

Na Górze Oliwnej uczestniczyliśmy we Mszy św. w Kościele „Jezus zapłakał”, który zbudowany jest w kształcie łzy. Z niego  rozciąga się widok na Wzgórze Jerozolimskie. Byliśmy w Ogrodzie GETSEMANI, który znajduje się w „Dolinie Cedronu”, u podnóża Góry Oliwnej.  Jezus  tam modlił się przed pojmaniem. W pobliżu Ogrodu Oliwnego znajduje się Kościół Grobu Matki Bożej, a w dolnej jego części widnieje  grób Maryi czyli ława wykuta w skale, skąd  została Ona Wzięta do Nieba. W tej świątyni spoczywają również rodzice Matki Bożej – św. Anna i Joachim oraz Józef.

Na Górze Oliwnej znajduje się też cmentarz żydowski, bo Żydzi chcą być jak najbliżej „wrót raju” na końcu świata. Tam na grobach nie stawia się zniczy ani kwiatów , tylko kamyki.

Widzieliśmy „Dolinę Gehenny”, gdzie powiesił się Judasz. Byliśmy na miejscu, gdzie św. Piotr zaparł się Jezusa, a „kogut trzy razy zapiał”. Widzieliśmy miejsce pojmania Jezusa, miejsce domu Annasza i Kajfasza.

Symbolem Jerozolimy jest złota kopuła nazywana „Kopułą na skale”, lub błędnie „meczetem OMARA”. Wewnątrz niej znajduje się kamień upamiętniający zamiar złożenia ofiary Abrahama ze swojego syna Izaaka.

Byliśmy w Kościele „PATER NOSTER”, gdzie na ścianach widnieją tablice z modlitwą „Ojcze nasz” w wielu językach świata, są też po polsku i kaszubsku. Byliśmy też w AIN KAREM,  w kościele, który upamiętnia „nawiedzenie św. Elżbiety przez Maryję i narodziny Jana Chrzciciela. Widzieliśmy miejsce EMAUS, gdzie Jezus ukazał się apostołom po Zmartwychwstaniu.

Byliśmy nad rzeką JORDAN, w miejscu prawdziwego chrztu Pana Jezusa. Tam odnowiliśmy Sakrament Chrztu św., zażyliśmy  też kąpieli w bardzo słonej wodzie  i leczniczego błota w Morzu Martwym, które znajduje się w depresji – minus 417m pod poziomem morza. Tam można było zakupić kosmetyki z błota morskiego. (Pakiet z dwóch małych słoiczków kremu + maseczka – koszt  150 $).

Widzieliśmy groty w QUMRAN , gdzie znaleziono słynne zwoje Pisma Świętego.

Odwiedziliśmy najstarsze zamieszkałe miasto świata – JERYCHO. Biblia w Księdze Jozuego podaje słynny opis  oblężenia Jerycha i zburzenie jego murów około, XIII w p. n. e.  Tam oglądaliśmy m. in. drzewo „sykomora” , na które wdrapał się biblijny Zacheusz, gdyż  „był  niskiego wzrostu, by widzieć Jezusa , który tamtędy przechodził”.  Stamtąd kolejką gondolową jechaliśmy na „Górę  Kuszenia” (nadprogramowa atrakcja- koszt 15 $). Widzieliśmy kamień, który szatan kazał Jezusowi zamienić w chleb.

W Jerychu kupiliśmy pyszne daktyle, (1-kg opakowanie-10$, chałwa 0,5kg – 5 $). Przejeżdżając przez Pustynię Judzką , widzieliśmy koczowiska Beduinów, którzy wypasali swoje stada owiec na zazielenionych zboczach gór. Grota NarodzeniaByliśmy również w BETANII, miejscu wskrzeszenia Łazarza.

W Kościele „Dobrego Pasterza” wszystkie grupy naszej pielgrzymki uczestniczyły we wspólnej Mszy św., której przewodniczył ks. biskup Szal. Poinformował nas , że następnego dnia rano tj. w piątek o godz. 5:00 będzie odprawiana Msza św. w „Grocie NARODZENIA”. Ponieważ jest tam mało miejsca, tylko nieliczni księża mogli ją celebrować. Zapraszał też uczestników do udziału w tej Eucharystii. Ja nie planowałam wyjścia na tę Mszę, ale „Anioły” zrobiły mi pobudkę o godz. 3:00. Nie mogłam zasnąć, zaraz zrozumiałam, że jest to zaproszenie na Eucharystię. W rezultacie w niej uczestniczyłam i byłam bardzo zadowolona, bo spokojnie można było jeszcze raz nawiedzić Grotę, pomodlić się i zrobić zdjęcie. Niedaleko Bazyliki Narodzenia (jednego z najstarszych funkcjonujących kościołów  na świecie), znajduje się „Grota Mleczna”. Według palestyńskich podań, kilka kropel karmiącej Maryi upadło na skałę, ubarwiając całą grotę na biało. Pozyskiwany proszek ze skały ma cudowne właściwości.

Biblijne ucho igielneW piątek rano przed rozpoczęciem Drogi Krzyżowej, odwiedziliśmy miejsce, gdzie znajdowała się sadzawka „Betesda”. Tam Jezus uzdrowił paralityka. Obok sadzawki znajduje się Kościół św. Anny, mojej patronki. Kościół ten ma świetną akustykę, dlatego często słychać tam śpiewających pątników. My też śpiewaliśmy. Pani przewodniczka pokazała nam także biblijne „ucho igielne”.

Na Drogę Krzyżową uliczkami Jerozolimy, nasza przewodniczka poprosiła o pomoc swojego kolegę, do ochrony,  byśmy się nie pogubili. Jest tam bardzo tłoczno i łatwo stracić orientację.  Część stacji znajduje się na zewnątrz, a reszta wewnątrz Bazyliki Grobu Pańskiego. Widzieliśmy miejsce, gdzie św. Helena znalazła relikwie Krzyża Świętego. Tradycja głosi, że wszystkie trzy krzyże z Golgoty zostały zaniesione do ciężko chorej kobiety, dotykano jej ciała kolejno trzema krzyżami, gdy przyłożono trzeci z krzyży, kobieta cudownie ozdrowiała. Wtedy nie było wątpliwości, że jest to poszukiwany Krzyż Pański. Widzieliśmy fragment kolumny, przy której biczowano Jezusa. Wewnątrz Bazyliki staliśmy w kolejce, by nawiedzić Grób Pański. Widziałam i dotykałam płytę nagrobną, pod którą  złożone było ciało Chrystusa, oraz fragment głazu, który zamykał Grób Pański. Widziałam też płytę kamienną Namaszczenia Chrystusa przed złożeniem Jego ciała do Grobu.

Dotarliśmy też na GOLGOTĘ, gdzie widnieje otwór w miejscu Drzewa  Krzyża, na którym wisiał ukrzyżowany Jezus. Krzyż Chrystusa umiejscowiony był  nad grobem biblijnego Adama.  Widziałam pękniętą skałę, po trzęsieniu ziemi gdy Jezus umierał. W kaplicy św. Marii Magdaleny, nasza grupa uczestniczyła w ostatniej Mszy św. naszej pielgrzymki.

W naszej grupie było dwóch księży, ks. Janusz znad morza i ks. Krzysztof Żyła z Przemyśla z Ruchu Apostolstwa Młodzieży. Ks. Krzysztof czytał nam fragmenty Ewangelii oraz głosił przepiękne kazania. Zauważył, że to co widzieliśmy i to co słyszeliśmy przeczytane z Biblii,  układa się w logiczną całość.

Teraz sięgając po różaniec, czy tekst Pisma Świętego, łatwiej kojarzyć fakty i wydarzenia. Pielgrzymka dostarczyła mi wiele niesamowitych wrażeń, których się nie zapomina. Bogu niech będą dzięki.

Opracowała: Anna Rudnicka

Informacje

Kancelaria parafialna czynna jest po każdej wieczornej Mszy świętej w dni powszednie w razie pogrzebu lub konieczności wyjazdu do chorego z sakramentami można kontaktować się o każdej porze.

Kontakt

Telefon: +48 17 242 91 28 Email: parafia.piskorowice@op.pl , lub: d-pedro@wp.pl. Adres: Parafia Rzymskokatolicka pw. Św. Karola Boromeusza w Piskorowicach, Piskorowice 123, 37-300 Leżajsk